To pomoże Ci łatwiej „sprzedawać” pomysły

Jak często wpada Ci do głowy pomysł na coś naprawdę „Wielkiego”? Coś co będzie miało znaczenie. Co przewróci do góry nogami cały świat lub ułatwi Twoje w nim funkcjonowanie. Coś przez duże „C”.

Czy chciałbyś, żeby te pomysły udawało się przekuwać w gotowe przełomowe rozwiązania? Co za pytanie, każdy by chciał! A jeśli nie każdy to przynajmniej większość. Bycie nowym Billem Gates’em, Stevem Job’sem czy też Ilonem Musk’iem potrafi rozpalić wyobraźnię. Ci Panowie to jedynie wierzchołek góry lodowej, a ludzi, którzy wdrażają swoje mniej lub bardziej przełomowe pomysły jest dużo, dużo więcej. A większość z nich pozostaje w ukryciu.

Dobry pomysł nie wystarczy.

Droga od pomysłu do jego realizacji jest długa i wyboista. Wiele przełomowych idei nie ujrzało nigdy światła dziennego. Wiele ciekawych pomysłów codziennie idzie ich śladem, a mówiąc bardziej precyzyjnie utyka w tym samym miejscu. Na początku swojej drogi. Tylko dlatego, że nie spełniają zaledwie 4 warunków, które drastycznie zwiększają prawdopodobieństwo wykiełkowania idei w coś co w przyszłości przyniesie realne owoce.

Co takiego odróżnia dobre pomysły, które zostały zrealizowane, od wybitnych, które nigdy nie ujrzały światła dziennego?

To pytanie można zadać też w inny sposób – co takiego jest potrzebne, żeby pomysł miał cień szansy na realizację?
Odpowiedź jest oczywista: ludzie, którzy pozwolą Ci go zrealizować. Nie chodzi mi tylko o decydentów, ale przede wszystkim o tych, którzy będą Ci pomagać we wcieleniu w życie twojej idei. Uwierzą w to, że gra jest warta świeczki. Dostaną od Ciebie szansę na to, żeby Twój pomysł utkwił w ich głowach.

To zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. To Ty decydujesz, czy przekazywana przez Ciebie informacja będzie łatwa do przyswojenia i zapamiętania.

„Sprzedam” Ci czego nauczyłem się o „sprzedaży” pomysłów na projekt w trakcie kilku lat pracy jako szef portfela projektów. Tych kilka rzeczy potrafi zrobić różnicę.

Osiądź na ziemi i przygotuj się.

To wydaje się oczywiste, ale oczywiste nie jest. Szczególnie wtedy, kiedy Twój pomysł jest po prostu rewelacyjny, przemyślałeś go już 200 razy i nadal uważasz, że nikt nigdy nie wpadł na nic bardziej rewelacyjnego. Twoja euforia jest więc całkowicie uzasadniona, ale … to jest właśnie ten moment, kiedy powinieneś na chwilę wyhamować i przygotować swój przekaz dla świata. Ty już jesteś przekonany, kolej na pozostałych.

Pomysł musi być realny …

Nie ma nic bardziej przemawiającego do ludzi jak pokazanie problemu, z którym się zmagają i sposobu w jaki – dzięki wdrożeniu Twojego pomysłu – mogą go rozwiązać. Taka kolejność ułatwia naszemu mózgowi zrozumienie: boli – lekarstwo – nie boli.

Nie kreuj sztucznych problemów

Są tysiące ludzi, którzy są w tym od Ciebie lepsi. Nie twórz problemów na siłę. Nic tak dobrze nie rozwala koncepcji dobrego rozwiązania jak nieistniejący problem, w którego rozwikłaniu ma pomóc Twój rewelacyjny koncept. Chociaż nie, jest jeszcze jedna rzecz. Problem tak błahy, że już na pierwszy rzut oka widać, że został wymyślony naprędce a do pozbycia się którego wcale nie potrzeba Twojej „armaty”.

Innowacyjny, czyli jaki?

Jeśli Twój pomysł jest innowacyjny to mów o tym na czym polega jego innowacyjność, a nie jak bardzo jest innowacyjny. Bez względu na to ile razy powtórzysz, że jest innowacyjny nie stanie się taki jeśli już taki nie jest. Powiedz wprost w jaki sposób wdrożenie właśnie Twojego konceptu ułatwi życie i czym się tak różni od innych podobnych rozwiązań, że zasługuje na miano innowacyjnego.

Posługuj się „aktywnym językiem”

Kiedy to tylko możliwe zastępuj rzeczowniki czasownikami. A jakie to ma znaczenie? – zapytasz. Aktywność czasowników ma większą moc niż pasywność rzeczowników. Wdrażaj, a nie realizuj wdrożenie. Decyduj, a nie podejmuj decyzje. Przyspieszaj, a nie zwiększaj prędkość. Że niewiele się różnią? Ale robią robotę. Sprawdź i się przekonaj.

Mów o ludziach a nie procesach

Nie usprawniaj pracy działów, tylko ułatwiaj pracę ludziom.

„Wdrożenie rozwiązania pozwoli w szybkim czasie podnieść kompetencje naszej firmy w sprzedaży.”
„Gdy wdrożymy ten pomysł nasi handlowcy dostaną narzędzia, które ułatwią im pozyskiwanie i utrzymanie Klientów.”

Nie wiem jak dla Ciebie, ale do mnie bardziej przemawia to drugie zdanie. Pierwsze jednak podobno „lepiej” wygląda na slajdzie dla Zarządu.

Używaj prostych słów

Do ludzi mów o ludziach i używaj ich języka a nie swojego. Z wiekiem przekonałem się, że im prostszym językiem się posługuję tym jestem lepiej rozumiany. A mądrości od tego nie ubywa. ?

Pamiętaj, że Twoim celem jest przekonanie innych, że Twój pomysł jest fajny, a nie udowodnienie im, że jesteś w stanie prawidłowo zastosować skomplikowane wyrażenia (czyt. potrafisz używać trudnych słów).

Miej litość dla siebie i chroń słuchaczy przed korporacyjną nowomową.

„Funkcjonalność systemu daje możliwość uruchomienia …”
„Użytkownik może uruchomić …”

No i co z tego, że pierwsze zdanie wygląda „mądrzej”, skoro drugie mówi więcej. ?

Opowiedz im historię

To jeszcze jeden element, który pozwala na urealnienie Twojego pomysłu. O storytellingu jest ostatnio coraz głośniej. I słusznie. Ułatwia zrozumienie co autor miał na myśli. Skupia uwagę na ludziach i ich doświadczeniach, a nie samej idei. Ułatwia połączenie ze słuchaczem i co najważniejsze – ma potworną moc przekazywania informacji. Pod jednym warunkiem.

… musi zawierać treść istotną dla odbiorcy

Ze strony bloga możesz ściągnąć ebook, który opowiada o zmaganiach młodego człowieka z ważnym dla niego projektem. Prosta historia, której celem jest pokazanie tego co zwiększa szansę na powodzenie projektu.

Jeden z moich znajomych, który akurat zmaga się z podobnym projektem, połknął broszurkę w ekspresowym tempie i nie tylko pogratulował mi pomysłu, ale powiedział, że kilka wskazówek zastosował w praktyce. Nigdy wcześniej nie interesował się projektami, ale akurat teraz ten temat stał się dla niego istotny.

Inny z czytelników stwierdził, że historia jest infantylna. Okazało się, że jest kierownikiem projektów z kilkuletnim doświadczeniem i ta historia po prostu nie jest dla niego.

Opowiadając swoją historię uwzględniaj w niej doświadczenia słuchaczy. Wyjaśniaj jak Twój pomysł wpłynie na ich życie. Kiedy stosujesz metafory upewnij się, że będą właściwie zrozumiałe.

Dostosuj przekaz do odbiorców. To dużo łatwiejsze niż oczekiwanie, że ludzie dostroją się do przekazu.

Złożone rzeczy są łatwe do zrobienia.
Prostota jest prawdziwym wyzwaniem.

 – Robert James Waller – 

Przekaz powinien być prosty …

Im mniej słów w nim użyjesz tym dla Ciebie lepiej. To samo tyczy się slajdów. 😉

Postaraj się w dosłownie 2, 3 minuty opowiedzieć o swoim pomyśle skupiając się na tylko 4 obszarach:

  • co robi, czyli jak działa
  • jakie problemy rozwiązuje
  • co go wyróżnia
  • jakie dostarcza korzyści

Tylko tyle. I pamiętaj o używaniu prostego języka.

… i dynamiczny zarazem

Skoro masz już uwagę słuchaczy nie pozostaje Ci nic innego jak ją utrzymać. Zaskocz ich ciekawymi informacjami, o których wcześniej nie słyszeli. Wizualizuj a nie strzelaj do widowni z „bullet point’ów”. A skoro już o strzelaniu mowa to celuj w serce a nie w głowę. Większość z nas kupuje emocjonalnie, a Ty przecież chcesz sprzedać swój pomysł. Zadbaj też o dynamiczną strukturę swojej wypowiedzi – jak w piosence. Zwrotka, refren, problem, rozwiązanie, korzyści.

Podsumujmy krótko to czego potrzebujesz, żeby zaszczepić swoją ideę w głowach innych ludzi.

Musisz:

  • urealnić pomysł,

  • ubrać go w treść istotną dla odbiorcy,

  • uprościć przekaz,

  • zadbać o dynamikę.

Zdjęcie: Patrick Tomasso z Unsplash.

By |2018-05-12T10:48:33+02:0011 maja 2018|Inicjowanie projektu|0 Comments

Leave A Comment